Jadę na wyprawę rowerową po Europie

W tym roku razem z narzeczonym zaplanowaliśmy coś wyjątkowego na wakacje. Oboje jesteśmy zapalonymi rowerzystami. W ciągu miesiąca przemierzamy wiele kilometrów na naszych rowerach. Jeździmy nie tylko po mieście, ale również po leśnych ścieżkach. Czasem jeździmy rowerek do okolicznych miejscowości, by je zwiedzić. Jesienią jeździmy nimi na grzyby.

Wyprawa rowerowa po Europie – pomysł na urlop

wyprawy rowerowe po europieChcieliśmy spędzić produktywnie nasz urlop. Nie mieliśmy zamiaru leżeć dwa tygodnie na plaży. Mój narzeczony znalazł ciekawą ofertą w jednym z biur podróży. Były tam wyprawy rowerowe po Europie. Nie zastanawialiśmy się długo nad jej kupnem. Cena była bardzo korzystna. W dniu wyjazdu stawiliśmy się z rowerami i plecakami w wyznaczonym miejscu. Mieliśmy zaplanowaną dokładnie trasę wyjazdu. Po drodze zwiedzaliśmy miasta i miasteczka i nocowaliśmy w hotelach. Dziennie mieliśmy do pokonania po kilkadziesiąt kilometrów. Na naszej trasie była Austria, Włochy i Francja. Przez pierwsze dni odczuwałam spore zmęczenie, bo wyprawa była dość ekstremalna, ale szybko się przyzwyczaiłam. Wyprawa była bardzo pouczająca. Po przyjeździe odstawialiśmy rowery do hotelu i szliśmy z przewodnikiem zwiedzać miasto. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy. Wieczorami miło spędzaliśmy czas z interesującymi ludźmi w lokalnych barach i restauracjach. Dzięki temu wyjazdowi poprawiłam swoją kondycję. W przyszłym roku również planujemy coś podobnego na wakacje. Pojedziemy na własną rękę. Narzeczony już planuje trasę.

Wycieczka bardzo mi się podobała. Było to niesamowite przeżycie. W ciągu dwóch tygodni przejechaliśmy bardzo długą trasę. Nie zabrakło jednak czasu na zwiedzanie i odpoczynek. Zobaczyliśmy wiele pięknych miejsc i poznaliśmy interesujących ludzi, którzy dzielą z nami naszą rowerową pasję. Wymieniliśmy się telefonami i często ze sobą rozmawiamy.